Forum Serwisu Logopedycznego

Pytania do naszych terapeutów => Inne => Wątek zaczęty przez: inger Maja 08, 2012, 01:05:14



Tytuł: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Maja 08, 2012, 01:05:14
Witam
Moja córeczka ma 3 latka (niedawno skończyła), mieszkamy w Norwegii, mój mąż jest Norwegiem. Między sobą rozmawiamy po angielsku (mąż mówi w innym dialekcie niż ja po norwesku i rzadko go rozumiem). Córeczka jest energicznym dzieckiem, lubi się przytulać i bawić z innymi (dziećmi, dorosłymi). Uwielbia tańczyć i śpiewać.
Od początku stosujemy metodę OPOL. Córcia chodzi od 1,5 roku do przedszkola norweskiego i od tego czasu zauważyłam pewne problemy z jej mową - a właściwie bardzo wolny jej postęp. Muszę zaznaczyć, że w przedszkolu córki mówią w nieco innym dialekcie, niż mowa mojego męża (są to czasem dość znaczne różnice).
Przed rozpoczęciem przedszkola córka rozwijała się prawidłowo - wymawiała słowa po polsku typowe dla jej wieku (miała wtedy ok 1,5 roku). Po norwesku jednak nic nie mówiła.
Na dzień dzisiejszy córka zaczyna składać proste zdania po polsku: "co to? To jest....", "daj..." "chcę...", śpiewa piosenki po polsku (z błędami, ale bardzo szybko zapamiętuje melodię i brzmienie słów), zna całkiem sporo słów (rzeczowniki, pare tylko czasowników), zna figury geometryczne i kolory, zna swoje imię, rodziców, ulubionego kolegi, przedszkolanki, kota, wymawia je i pokazuje. Po norwesku liczy do 10 (doskonale rozumie je i wymawia po polsku), wymawia pare prostych zwrotów po norwesku typu: 'proszę bardzo', 'chodź', 'chodź i zobacz'.
Ostatnio zaczęła bardzo dużo powtarzać w obu językach.
Mam wrażenie, że córka nie rozumie Pań w przedszkolu, ale bardzo chętnie powtarza za nimi wyrazy. Czasem też nie reaguje, gdy proszę ją o coś po polsku (jak się np. bawi) i chyba albo mnie ignoruje, bo nie chce wykonać polecenia, albo nie słyszy, bo jest bardzo zajęta czymś innym, albo nie rozumie o co mi chodzi. Jednak gdy proszę ją o coś, co lubi, albo chce, reakcja jest natychmiastowa. Często też woli pokazać palcem co chce lub zaprowadzić za rękę i pokazać niż po prostu powiedzieć.
Zakupiłam już serię p. Cieszyńskiej ''Kocham czytać'' i mamy już opanowane samogłoski (dziecko uczy się szybko i chętnie, umie świetnie już samogłoski, kontynuujemy naukę).
W przedszkolu otrzyma niedługo pomoc specjalistów, bo przedszkolanki nie wiedzą, jak jej pomóc. Podobno jest to długa lista lekarzy, co dodatkowo mnie przeraża. Na początek ma mieć testy uszu i oczu.
Jak mam pomóc swojemu dziecku?Bardzo się martwię.
Czy powinnam wspierać ją językowo po polsku, czy zacząć też i po norwesku? Jakie są sposoby, by zachęcić dziecko do mowy? Czy aż tak źle z nią?


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Maja 12, 2012, 12:13:35
Droga Pani, regres w rozwoju mowy, który Pani zaobserwowała po pójściu Córeczki do przedszkola wiąże się z gwałtowną i dla dziecka dwujęzycznego niezwykle stresującą rezygnacją z metody OPOL. Trzeci język (bo dla małego dziecka dialekt jest innym językiem, a nie jedynie odmianą). Zawsze radzę rodzicom, jeśli to tylko możliwe, by dzieci rozpoczynały edukację przedszkolną najwcześniej w wieku 3 lat. Proszę  pamiętać, że teraz w percepcji dziecka przeważa język norweski (dialekt odmienny od dialektu ojca). Rodzice dzieci dwujęzycznych wyliczyli, że w takiej sytuacji dziecko ma dziennie najwyżej 2 godziny języka polskiego, i to włączając posiłku i czynności pielęgnacyjne. Przewaga języka norweskiego w wersji odmiennej od rodzica jest miażdżąca. Dziewczynka próbuje jakoś się zmierzyć z tą sytuacją i robi, to co wszystkie dzieci w jej sytuacji, przestaje słuchać przekazów w języku rodziców, nastawiając się jedynie na odbiór języka społeczności w której przebywa niemal cały dzień.
Język etniczny jest ważny dla rozwoju tożsamości, emocji i funkcji intelektualnych dziecka i w tej sytuacji stosuje się dwa podejścia:
1.   naturalne (dziecko słucha mowy z otoczenia) - dziecko uczy się mowy w aranżowanych sytuacjach  codziennych - jak dziecko niesłyszące,
2.   edukacyjne (nauczanie języka poprzez program słuchowy, powtarzanie słów i zwrotów i naukę czytania ze zrozumieniem) - dziecko jest nauczane języka polskiego jak obcego.
Z opisu rozwoju dziecka wnioskuję, ze żadnych zaburzeń słuchowych i wzrokowych nie ma. W przedszkolu powinien z Córeczką pracować logopeda, który będzie uczył ją norweskiego jak obcego.
Pani może zastosować nasz program słuchowy "Słucham i uczę się mówić" - www.arson.pl.
Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Maja 14, 2012, 01:52:54
Serdecznie dziękuję za bardzo dla nas cenne wskazówki.
Wniosek o logopedę dziś złożyłam, "Słucham i uczę się mówić" właśnie zamawiam. Bardzo zależy mi na tym, żeby córeczka umiała dobrze mówić i czytać po polsku. Z norweskim mam nadzieję, że logopeda nam pomoże.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy.

Monika


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Maja 29, 2012, 12:27:06
Pani Profesor,
mam jeszcze pytania: wprowadziłam już program słuchowy "Słucham i uczę się mówić" (zestaw rzeczowniki), córka jest zafascynowana nim i chce powtarzać ćwiczenia częściej niż 2x10min. Czy można przedłużyć czas odsłuchiwania? Kiedy wprowadzić następny zeszyt? (córka opanowała w ciągu tygodnia CD1, sama nazywa rzeczy na obrazkach). Czy można trochę pomieszać i raz ćwiczyć rzeczowniki, a następnym razem czasowniki (mamy to też)?

Czy to możliwe, że dzięki tym słuchowym ćwiczeniom i nauce czytania dziecko ''otworzyło się'' bardziej na język norweski? Jestem zdumiona, bo córka zaczyna mówić coraz więcej po norwesku z doskonałym akcentem  ;D Po polsku też widzę postępy  ;D

Serdecznie pozdrawiam ze słonecznej Norwegii
Monika


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Maja 29, 2012, 09:10:56
Droga Pani Moniko, tak właśnie jest - im lepiej opanowany język matki, tym lepiej dziecko funkcjonuje w drugim języku. Bardzo jestem rada, że tak dobrze to funkcjonuje. Córeczka może słuchać dłużej, czasowniki są teraz bardzo potrzebne, by pojawiło się  coraz więcej  zdań.
Jestem pewna, ze jeśli będzie Pani wspierała rozwój języka polskiego Córeczka opanuje norweski w dwóch odmianach. Radzę teraz wprowadzić zeszyty "Kocham czytać".
Serdecznie pozdrawiam z też słonecznego Krakowa
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Lipca 03, 2012, 11:49:28
Droga Pani Profesor, muszę się pochwalić :)
Odwiedziła nas rodzina z północy Norwegii i nie miała większego problemu z porozumieniem się z moją córeczką! Co więcej, dziecko zmienia akcent i dialekt gdy jest to potrzebne!
Może mowa córeczki nie jest jeszcze doskonała, jeszcze są trudności, ale ćwiczymy cały czas i maluch używa już zdań w obu językach i dialektach! Z każdym dniem więcej. A panie w przedszkolu są zadowolone z rozwoju mowy i.. zszokowane, że dziecko trzyletnie może już zacząć czytać :)

Jestem ogromnie wdzięczna, żałuję tylko, że poddałam się opiniom przedszkolanek i nie szukałam pomocy dużo wcześniej. Bardzo dziękuję!
Monika


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Lipca 03, 2012, 08:57:58
Droga Pani Moniko, bardzo dziękuję za Pani list. Takie optymistyczne wiadomości są dla mnie jak bukiety kwiatów. Za dwa dni badam dzieci z Norwegii i Grecji pokażę rodzicom Pani list, by uwierzyli, że koniecnzei trzeba pomóc dziecku, by mogło w pełni rozwinąć cały potencjał intelektualny.
Serdecznie pozdrawiam i życzę radości podczas ćwiczeń-zabaw z Córeczką.
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: michalina Lipca 12, 2012, 09:28:56
Witam mam na imie Michalina mieszkam z mezem i corka w Anglii, i wlasnie Mia ma 18 mscy, bardzo ciesze sie ze trafilam na ten watek gdyz wierze ze mam duzo czasu by pomodz Mii mowic po polsku. Widze ile bledow popelnilismy z mezem. Od urodzenia mowimy do niej po polsku ale jak wychodzimy na zakupy, plac zabaw itd tylko po angielku w towarzystwie glownie anglicy rowniez po angielsku, 3 razy w tygodniu Mia uczeszcza do przedszkola od 6 msca zycia, tv(bajki) bardzo malo 20 minut od okolo 2 mscy ale tylko po angielsku, ksiazki angielskie.
Rozwoj Mii jak najbardziej prawidlowy do tego momentu gdyz corka ma 18 mscy i mowi ylko tata, mama, daj, bye zamiast papa nasladuje zwierzeta jak robi pies, kon, kot ale nigdy jeszcze nie powtorzyla nazwy,  rozumie wszystko po polsku, sluch prawidlowy, rozumie po angielsku na pewno nie w takim stopniu jak po polsku. Po przetczytaniu tych postow wiem jakie bledy popelnilismy z mezem za duzo angielskiego. wierze ze da sie to jeszcze naprawic prosze mi powiedziec czy te pomoce jak "Słucham i uczę się mówić - sylaby i rzeczowniki" - www.arson.pl."Wczesna nauka czytania - książeczki „Kocham czytać”  czy mozna juz stosowac dla 1,5 rocznego dziecka co jeszcze powinnam robic?
Z gory dziekuje bardzo za odpowiedz!


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Lipca 13, 2012, 10:33:55
Droga Pani Michalino, bardzo się cieszę, że przeczytała Pani listy Pani Moniki, bo żadne rozważanie teoretyczne nie nauczą nas tyle ile kontakt z drugim człowiekiem.
Powinna Pani rozpocząć od książeczek "Samogłoski i wykrzyknienia" oraz "Wyrażenia dźwiękonaśladowcze", apotem dopiero "Sylaby i rzeczowniki". Ważne, by dziecko słuchało w słuchawkach (mamy przysyłają mi zdjęcia 14, 15 miesięcznych dzieci, które siedzą na wysokich krzesełkach, słuchają pokazują paluszkiem obrazek.
Seria "Kocham czytać" służy do stymulacji powtarzania, ale jest radosna zabawą z dzieckiem. Mamy podkreślają żywiołowe reakcje dzieci na ilustracje. Mam takie informacje od matek Niemek i Szwajcarek, bo ta seria ma także wersję niemieckojęzyczną.
Proszę konsekwentnie stosować metodę OPOL, także w parku, w sklepie i starać się podczas rozmowy ze znajomymi w języku angielskim od czasu do czasu skierować zdanie do Córeczki po polsku. W tej chwili należy zrezygnować z angielskojęzycznej telewizji. Córeczka opanuje doskonale język angielski, który będzie przecież językiem edukacji, ale język serca, wychowania, norm etycznych, i Waszych rozmów powinien pozostać polski.
Co do prawidłowości rozwoju, to jakiekolwiek opóźnienie rozwoju systemu językowego ma wpływ na rozwój funkcji poznawczych dziecka. Zasób słów (wymawianych, nie rozumianych) pod koniec drugiego roku życia to wg badań przedział od 100 do 300-400. Tylko duży zasób słów zapewni dziecku materiał do nabywania gramatyki.
Proszę już dziś rozpocząć zabawy stymulacyjne, moje rady wynikają nie tylko z 33 lat pracy , ale z obserwacji setek dwujęzycznych dzieci, tych szczęśliwych i świetnie się rozwijających, jak i tych wykluczonych z edukacji z powodu trudności w obu językach.
Pani jeszcze zdąży poprowadzić Córeczką prawidłową drogą rozwoju.
Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Aleksandra Kwietnia 20, 2013, 08:56:20
Witam. Ja podobnie jak poprzedniczki mieszkam i wychowuję córkę poza granicami Polski. Mieszkamy w Anglii, Asia urodziła się tu i ma w tej chwili 3,5 roku. Mąż jest Anglikiem, między sobą rozmawiamy po angielsku, ja do córki w każdej sytuacji staram się mówić po polsku. Widzę opóźnienie w rozwoju jej języka polskiego w porównaniu do angielskiego. W tej chwili po angielsku jej mowa nie odstaje od rówieśników, natomiast po polsku nie jest do końca gramatycznie (rzadka prawidłowa odmiana rzeczowników, błędy w odmianie czasowników) a i wymowa też nie jest do końca czysta (córka w ogóle nie mówi 'r' w brzmieniu polskim, bo takie bezdzwieczne 'r' angielskie słyszę u niej). Córka mówi do męża po angielsku, do mnie po polsku, ale czasami z wtrącaniem słów angielskich. Asia chodzi do przedszkola angielskiego 2 dni w tygodniu (od 6 miesiaca zycia), pozostałe spędza ze mną (oraz wspólne weekendy). Oglądamy polskie bajki, słuchamy polskich słuchowisk, piosenek, czytamy książeczki (na zmianę z angielskimi - ja czytam po polsku, mąż po angielsku). Staramy się jeździć do Polski przynajmniej 2 razy w roku i podczas tych wyjazdów wyraźnie widzę jak polski 'rozkwita' u córki. Niestety po powrocie do Anglii znów mamy zastój a czasami wręcz zdaje mi się, że regres. Córka rozumie doskonale w obu językach ale do siebie, do zabawek mówi po angielsku. Staram sie nie uczyć córki na zasadzie 'a teraz powiedz, a teraz powtórz' bo wtedy wyraźnie się zniechęca i mówi 'nie wiem', 'nie umiem', 'nie moge' (po polsku :) ). Zakupiliśmy Pani serię 'Kocham czytać' i Asia codziennie przychodzi do mnie mówiąc 'ja chcę czytać', ale wydaje mi się, że postęp jest wolny. Tzn córka powtarza wszystkie bardzo ładnie, ale jęśli chodzi o 'czytanie' to różnie bywa. Niedawno dopiero zaczęliśmy i na razie przerabiamy samogłoski - Asia niektóre kojarzy dobrze (sczególnie O, I), inne jej sie myla (Y, U) nie chce wiec zaczynać kolejnych książeczek. Przeczytałyśmy jedynie wyrażenia dzwiękonaśladowcze. Chcę zamówić serię Słucham i uczę się mówić - może to pomoże córce bardziej z wymową.
Martwię się, że córka w końcu zdecyduje, że nie chce mówić po polsku, bo będzie to dla niej zbyt stresujące/trudne. Już w tej chwili widzę, że jeśli słowo jest skomplikowane mówi je wręcz bezgłośnie i szybko. W przyszłym roku zacznie szkołę i wiem, że wtedy będzie już mi bardzo trudno walczyć o jej polski. Staramy się odwiedzać polskich przyjaciół tak aby Asia miała kontakt nie tylko ze mna po polsku, ale zdarza się to nieczęsto.
Z góry dziękuję za poradę.


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Kwietnia 28, 2013, 08:02:40
Droga Pani Aleksandro, jeśli będzie Pani potrzebowała wsparcia polskiego logopedy polecam PROMED w Luton, (joasok@onet.eu).
Radzę intensywną pracę przez najbliższe dwa lata nad systemem języka polskiego. Nie powinna Pani widzieć tego w kategoriach stresu i trudu, dzieci uczą się zupełnie inaczej niż dorośli.
Proszę czytać z Córeczką kolejne książeczki "Kocham czytać" tak by Asia czerpała z tego wspólnego czytania radość bycia razem. Program słuchowy z pewnością pomoże.
Tylko pełna dwujęzyczność (w mowie i piśmie) daje dziecku pełnię rozwoju intelektualnego.

Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Lipca 02, 2013, 12:24:47
Droga Pani Profesor,
po około roku od ostatniej mojej wiadomości melduję iż moja córeczka rozgadała się na dobre :)
Jedynym teraz problemem jest to, iż po rozwoju języka polskiego (jakim ja się posługuję z córką) wybrała sobie ona język norweski jako dominujący. Wygląda to tak: ja rozmawiam z córką po polsku, a ona odpowiada mi w norweskim. Z tatusiem to samo: mąż mówi w dialekcie, córka odpowiada w tutejszym. Wszystko rozumie w tych językach/dialektach.
Czy naciskać, aby córka mówiła do mnie tylko i wyłącznie po polsku?? Często odpowiadam jej powtarzając za nią po polsku to o co pytała (np. córka: "Jeg er tørst, kan jeg få epejuice?", ja:"rozumiem, że chce ci się pić i chcesz dostać sok jabłkowy, proszę weź sobie z lodówki"). Jest to dość męczące, szczególnie, iż małej buzia się nie zamyka  ;) Czy dobrze robię?

Mamy też w planach urlop w Polsce, i tutaj jestem ogromnie ciekawa, jak córeczka dogada się z innymi dziećmi.

Melduję także, że przerobiłyśmy prawie wszystkie książeczki z serii ''Kocham czytać" i mała czyta już prawie wszystko - ale zdania max 3 słowa (po polsku). Kontynuujemy z przyjemnością.

Serdecznie pozdrawiam z letniej Norwegii!



Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Lipca 08, 2013, 10:54:33
Dobry wieczór, bardzo dziękuję za takie dobre wieści! Teraz kiedy Córeczka mówi trzeba dbać o zrównoważony rozwój obu języków.
Z moich badań wynika, że wszystkie dzieci wybierają język edukacji jako funkcjonalnie pierwszy. Jednak jest nadzieja, że Córeczka będzie mogła opanować język norweski i polski na takim samym poziomie skoro tak dobrze idzie nauka czytania. Dwujęzyczność pełna daje ogromne korzyści intelektualne.
Słusznie Pani postępuje formułując za Córkę wypowiedzi w języku polskim. Wiem, że to męczące, ale warto.
Bardzo gorąco pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Patka07 Listopada 16, 2014, 01:47:52
Dobry wieczor
Jestem mama 2,9 letniej Hani ktora mieszka i co za tym idzie wychowuje sie poza granicami kraju i jak wszyscy na tym forum mam problem z mowa corki. Hania rozwija sie prawidlowo, jest prawostronnie zlateralizowana, staram pracowac sie nad jej tozwojem jak tylko potrafie najlepiej. Jednak Hania malo mowi, nie ma najmniejszych problemow ze zrozumieniem - lepiej rozumie polski jak angielski ale z mowa jest nieco gorzej. Posluguje sie dwoma jezykami- niesza he a wlasciwie trzema poniewaz uzywa tez swojego wymyslinego jezyka. Ponadto hania chodzi do przedszkola angielskiego, pani chwali jej jezyk angielski ze jest dobry ale... W ostatnim czasie wrocilam do pracy i Hania spedza wiecej czasu z mezem i bardzo duzo czasu spedzaja przed telewizorem :( niestety. Hania na zlosc reaguje rzucaniem zabawek lub czegokolwiek co ma w reku lub biciem nas - nie wiem czy jest to bunt, zwykle "hrabianskie" zachowanie czy moze nieumiejetnosc rozumienia naszego. Najgorsze jest to ze zdawalam sobie swietnie sprawe z tego ze Hania z racji swojej dwujezycznosci bedzie mowic pozniej ale chyba jednak za pozno :( dodatkowo przez to ze tak dlugo przebywalam z corka - ja ja rozumiem - dlatego chyba tak pozno posze ten watek :( Czytam watki, szukam ksiazek ale nie wiem od ktorej mam zaczacz? Wiem ze od "wylaczenia" meza od komputera i telewizora- to napewno!!! Bardzo prosze o pomoc


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Listopada 21, 2014, 06:12:04
Droga Mamo Hani, dla męża polecam lektury:
Michel Desmurget, Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania telewizji (nie tylko przez dzieci)

Small G., Vorgan G. (2011), iMózg. Jak przetrwać technologiczną przemianę współczesnej umysłowości. Poznań: Wydawnictwo Vesper
Carr N. (2012),  Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg, przeł. K. Rojek, Warszawa: Helion
Spitzer M. (2013), Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci, Słupsk: Wydawnictwo Dobra Literatura.
Rainer Patzlaff, (2008) Zastygłe spojrzenie, Kraków:
   Oficyna Wydawnicza Impuls
   

Stanisław Kozak "Patologia cyfrowego dzieciństwa i młodości. Przyczyny, skutki, zapobieganie w rodzinach i w szkołach". Wydawca: DIFIN Rok wydania: 2014

Jeśli mąż nie jest polskojęzyczny, może skorzystać z wersji anglojęzycznej niektórych pozycji.
Niezwykle ważna dla prawidłowego rozwoju dziecka jest eliminacja  prawopółkulowych stymulacji,  co oznacza CAŁKOWITĄ rezygnację z telewizji, radia, komputera. Nie mogą one być włączone, mimo, że dziecko nie patrzy na ekran.  Chodzi o to, że dźwięki płynące z medium nie pozwalają dziecku na słuchanie mowy z otoczenia, uczenia się prowadzenie NAPRZEMIENNEJ ROZMOWY i rozumienia społecznych przekazów niewerbalnych (mimika, wyraz oczu itp).
Najważniejsze zalecenia do pracy  terapeutycznej: Słuchanie wypowiedzi językowych Program Słucham i uczę się mówić - Samogłoski i wykrzyknienia, Wyrażenia dźwiękonaśladowcze,  po pojawieniu się pierwszych samogłosek i wyrażeń dźwiękonaśladowczych Sylaby i rzeczowniki oraz Sylaby i czasowniki l. pojedyncza, 20 minut dziennie (www.arson.pl). Istotne, by dziecko słuchało w słuchawkach, w celu eliminacji innych bodźców słuchowych. Słuchanie można podzielić na dwie lub trzy sesje.
Po wysłuchaniu programu wspólnie z dzieckiem oglądamy ilustracje w zeszytach "Kocham czytać" i staramy się by dziecko powtarzało sylaby. Warto też bawić się z użyciem obrazków przedstawiających różne sytuacje nazwane samogłoskami i wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi ("Samogłoski" "Czytanie symultaniczne - wyrażenia dźwiękonaśladowcze" - www.konferencje-logopedyczne.pl).
   Ponieważ brak mowy wpłynie na dalszy rozwój intelektualny dziecka, także emocji i zachowań społecznych, budowanie systemu językowego jest priorytetem w terapii. 
Ćwiczenia rozwojowe, dla dzieci od 3 miesiąca do 6 roku życia  są opisane w książce "Wczesna interwencja terapeutyczna" - www.we.pl oraz w książce "Metoda Krakowska wobec zaburzeń rozwoju dzieci" (www.konferencje-logopedyczne.pl).

Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska
W istocie to niepokojące, że Hania jeszcze nie mówi


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Patka07 Listopada 22, 2014, 09:48:13
Dziekuje bardzo za pdpowiedz. Maz jest polakiem i to jest chyba najgorsze w tym wszystkim :(Na swieta bedziemy w polsce od 26 grudnia do 4 stycznia - licze sie z tym ze to okres urlopowy, rodzinny ale czy jest jakakolwiek opcja spotkania sie z Pania i zdiagnozowania Hani? Pozdrawia Patrycja, mama Hani


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Listopada 22, 2014, 01:35:16
Droga Mamo Hani, jeśli będę w Krakowie (tego jeszcze nie wiem), to 2 lub 3 stycznie mogłaby się spotkać z Hanią. to wszystko zależy od naszych rodzinnych planów. Proszę napisać do mnie około 15 XII.
Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Patka07 Listopada 23, 2014, 02:49:44
Dziekuje baaardzo i na pewno napisze


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Patka07 Grudnia 14, 2014, 10:10:39
Dobry wieczor Pani Jagodo. Przypominam sie w sprawie naszego spotkania :)  mama Hani


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Grudnia 21, 2014, 10:14:18
Dobry wieczór mogę spotkać się z Hanią w poniedziałek 29 grudnia o godzinie 11:oo, następnego dnia rano wyjeżdżam w góry. Mapkę znajdzie Pani na stronie głównej. Proszę o informację, czy Pani będzie.
Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Patka07 Grudnia 22, 2014, 09:40:23
Dobry wieczor :) oczywiscie ze bedziemy :) dziekuje bardzo


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: inger Listopada 01, 2015, 03:24:09
Dzień dobry! Melduję się ponownie, po 3 latach od mojego pierwszego listu z prośbą o pomoc.
Chcę napisać, że moja córcia jest wspaniałym, normalnym, bardzo rozwiniętym językowo (i nie tylko!) dzieckiem.
Właśnie poszła do 1 klasy szkoły podstawowej (w tym roku kończy 6 lat) i radzi sobie wybitnie. Nieskromnie napiszę, że jest najlepsza z całej klasy, i oby tak dalej. Umie czytać, liczy, dodaje, odejmuje, jest bardzo socjalna, wrażliwa, wspaniale rysuje. Zaczęła się interesować językiem angielskim, więc uczy się go dodatkowo.
Nie mamy żadnych problemów rozwojowych, jest właściwie odwrotnie  ;D Ma wspaniały kontakt z babcią polską i norweską, bez problemów w komunikacji (aż dziwnie jest mi to pisać, takie to oczywiste teraz!).

Pani Profesor, jestem pewna, że to dzięki Pani pomocy (książeczki "kocham czytać" i inne polecone). Jestem bardzo szczęśliwa, że moje dziecko tak się rozwinęło :) Jeszcze raz ogromne DZIĘKUJĘ!  :)
I pozdrawiam z jesiennej Norwegii!


Tytuł: Odp: dwujezyczna coreczka - problemy
Wiadomość wysłana przez: Jagoda Listopada 15, 2015, 10:15:09
Dobry wieczór, bardzo, bardzo dziękuję za list. Na forum najczęściej czytam o problemach a gdy one miną rodzice nie zawsze mają czas i sposobność, by się podzielić radościami. To dla mnie wielka nagroda.
Nie mam wątpliwości, że Córeczka jeszcze Panią zadziwi tempem rozwoju i sukcesami edukacyjnymi. Z pewnością będzie z ogromną łatwością uczyć się kolejnych języków. Zrównoważona dwujęzyczność i wczesna nauka czytania to lepsze niż posag.

Serdecznie pozdrawiam
JAgoda Cieszyńska