Jak sobie radzić z manipulacjami dziecka?

Dzieci z zaburzeniami komunikacji językowej często próbują manipulować zachowaniem rodziców. W przypadku dzieci autystycznych zachowania te wyraźnie przeczą przekonaniu, że dzieci te są pozbawione teorii umysłu (nie mogą wnioskować na temat stanu umysłu innych osób). Dzieci te ze względu na brak języka mają problem z wyrażaniem swoich, jak i dokładnym rozumieniem cudzych wypowiedzi i potrzeb, ale doskonale odbierają stan emocjonalny drugiej osoby i wiedzą, jak mogą nań wpływać. Sybko się uczą, że płacz czy inne z uporem powtarzane zachowanie skutkuje natychmiastową reakcją opiekuna (z miłości do dziecka, ale też ze strachu, dla świętego spokoju, czy w obawie przed wstydem w miejscu publicznym). Najprostszą formą manipulacji jest krzyk i płacz, np. gdy opiekun odmawia czegoś dziecku; do bardziej wyrafinowanych należą, np.: celowe powtarzanie z uporem jednego słowa lub irytujacego zachowania czy też nagłe sugerowanie alergii, choroby, strachu lub zmęczenia, np. żeby uniknąć trudniejszych ćwiczeń w terapii. Rozpoznanie i wykluczenie manipulacji jest warunkiem powodzenia terapii i otwarcia dziecka na przyjmowanie reguł. Tym bardziej, że u dzieci powyżej 7 roku życia wyłączanie takich zachowań jest już niezwykle trudne.

Ze względu na zdolność wyczuwania emocji przez dziecko musimy jak najbardziej starać się zachować spokój bez okazywania gniewu czy irytacji. W czasie terapii spokojnie i konsekwentnie kończyć zadania ręką dziecka. Przy manipulacjach w miejscach publicznych głośno nazywać zachowanie dziecka: wiem, że swoim płaczem próbujesz na mnie wymóc ......./ oboje wiemy, że to co mówisz jest nieprawdą/ umawialiśmy się inaczej, wszyscy muszą przestrzegać umów/ nie lubię być manipulowana/-y; i spokojnie przeczekać wybuch złości.

Gdy małe dziecko w złości zaczyna uciekać się do zachowań agresywnych i autoagresywnych i nie potrafi sobie poradzić ze swoimi emocjami. Po pierwsze głośno nazywamy te emocje, dziecko musi też otrzymać wyraźny komunikat nie wolno bić. Aby pomóc mu się wyciszyć, możemy je przytulić, trzymając bardzo mocno, i np. zacząć głośno liczyć. Jeśli dziecko zrobiło komuś krzywdę bardzo ważne jest, aby tę osobę przeprosiło.

Czasem rodzice odczuwają paraliżujący strach lub wstyd w obliczu publicznych wybuchów dziecka. W takiej sytuacji pomocna może sie okazać technika intencji paradoksalnej wypracowana przez czeskiego psychiatrę Viktora Frankla (V. Frankl, Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii.). W technice tej zamiast panicznie wypierać jakąś sytuację, w myślach paradoksalnie życzymy jej sobie. W sytuacji, gdy dziecko robi nam awanturę, życzeniowe myślenie: ach mam nadzieje, że będzie się tak awanturować jeszcze godzinę, że zbierze się cały tłum gapiów, a wszystkie starsze panie zaczną mnie pouczać wydaje się absurdalne, ale właśnie przez tę absurdalność pomaga nabrać do całego wydarzenia odpowiedniego dystansu, a nawet dostrzec jego humorystyczną stronę. W takiej sytuacji silne emocje opadają i łatwiej jest stawić czoła stresującej sytuacji.