Blog
Rozmowa

Rozmowa

Rozmowa 

 

Rodzice dzieci z opóźnionym rozwojem mowy zwykle pytają jak mogą wspomóc terapię prowadzoną przy stoliku. Podczas konsultacji często radzę by rozmawiali ze swoim dzieckiem tak jak rozmawiamy z rocznym lub dwuletnim maluchem. Pojawia się w tym momencie pytanie jak wygląda taka rozmowa. 

 

Mówiąc do dziecka budujemy proste zdania. Najłatwiej na początek pozostać przy 3 os. - „Mamusia obiera jabłko.” Zadajemy pytania i odpowiadamy na nie jeśli dziecko nie potrafi. 

„Kto to? 

Zobacz to piesek. Co on robi? Co robi? Je. Piesek je. Piesek je kiełbaskę. A Ty? Co robisz? Jesz? Piesek Je i Tycio je. 

 

Warto zaopatrzyć się w jak najwyższe, bezpieczne krzesełko, które łatwo przemieszczać po domu, tak by dziecko mogło towarzyszyć nam podczas gotowania, prania czy robienia makijażu ;)  Oczywiście zrobienie obiadu z małym towarzyszem trwa nieco dłużej ale korzyści językowe są ogromne. Maluch chętniej zje też obiad, który pomagał przygotowywać. 

 

 

Pozwalamy dziecku doświadczać, smakować i dotykać czyniąc to doświadczenie pełnym poprzez językowy opis. Dziecko z łatwością zapamięta nawet tak trudne słowo jak oregano jeśli będzie mogło poznając słowo poznać też smak, zapach i dotyk. 

 

Czas podróży również nie wymaga zainstalowania tabletu jeśli znajdzie się rozmówca gotowy dostosować temat i język do małego podróżnika. Nie potrzebujemy tysiąca gadżetów i zabawek. Do zabawy nadaje się kamyk, kartka czy mała figurka jeśli posiadamy zdolność zbudowania prostego zdania. 

 

 

Podczas spaceru również możemy stymulować rozwój mowy. Wózek, w którym przewozimy dziecko powinien być odwrócony w naszym kierunku i w miarę możliwości wysoki. W ten sposób możemy podczas spaceru rozmawiać o otaczającej nas rzeczywistości. Obserwujemy twarz dziecka i widzimy co w danym momencie zwróciło jego uwagę. 

Rozmawiamy o tramwaju, piesku, samolocie i wszystkim czym zainteresował się maluch. Dziecko obserwuje naszą twarz i artykulację co za sprawą neuronów zwierciadlanych pozwoli na szybsze przyswojenie ruchów artykulacyjnych i ich wykorzystanie. 

 

 

 

Nie musimy obawiać się, że dziecko będzie gorzej widziało otoczenie. Jeśli zaobserwujemy coś wyjątkowo interesującego zawsze możemy obrócić wózek i wspólnie obserwować zjawisko. Większość otaczających zdarzeń wymaga jednak naszego komentarza by dziecko mogło zrozumieć sytuację i zapamiętać ją. To co dla nas jest nudną oczywistością, dla naszej pociechy jest równie niesamowite jak dla nas widok Ziemi z kosmosu czy obserwowanie rytuałów plemienia zamieszkującego odludne obszary Amazonii. 

Młody człowiek przyzwyczajony do rozmów chętnie bawi się z nami w gry słowne, ćwiczy fleksję, buduje liczbę mnogą i używa przymiotników w opozycji „Mamusia duża a Tycio mały”. Chłonny umysł zapamiętuje wierszyki i piosenki i powtarza je razem z mamą i tatą. Dziecko do którego mówimy, równie chętnie będzie mówiło do nas a szybszy rozwój mowy to szybszy rozwój społeczny, emocjonalny i rozwój zabawy. Mowa daje możliwość ustalenia reguł, omówienia stanów emocjonalnych, rozwiania lęków i dodania odwagi. Pozwala poznać się lepiej z naszym dzieckiem i mieć większą radość z  rodzicielstwa. 

 

 

 

Agata Dębicka-Cieszyńska